Wystawa Karoliny Maliszewskiej
„SZTUKA SFABRYKOWANA”
Natalia LL, Andy Warhol, Maurizio Cattelan… Oni mieli swoje banany. Mam i ja. Chociaż tym razem to kukurydza zyskuje status “konsumpcyjnej gwiazdy”. jest trochę o produkowaniu obrazów, a trochę o produkowaniu znaczeń. O tym, co już zaistniało, ale może zostać przekształcone, kiedy poddamy to nowemu spojrzeniu. Tak samo jest z nami. Nieustannie podlegamy zmianom poprzez wydarzenia, relacje, przestrzenie, doświadczenia, obrazy i przedmioty, które nas otaczają. To, co nas fascynuje, może zacząć nas niepokoić. To, co wydawało się błahe, może nagle nabrać znaczenia. To, co znamy, możemy zobaczyć z zupełnie innej strony. Wystawa jest pewnego rodzaju podróżą przez różne światy, doświadczenia i wizje. Przez to, co oblepiało, inspirowało, fascynowało, wciągało, czasem przerażało, ale też bawiło. Poruszamy się przez kolejne przestrzenie, a wraz z przejściem zmienia się ich charakter. Jedna jest jaśniejsza, frywolna, zbudowana z popkulturowych symboli. Pojawiają się konsumpcyjne igraszki, amerykańskie skojarzenia, przedmioty, które znamy i które potrafimy łatwo rozpoznać. Jest w tym zabawa i świadome puszczanie oka do widza. Ale gdzieś w tej frywolności zaczyna pojawiać się coś więcej. Przechodząc dalej, robi się gęściej. Zmieniają się rejestry, pojawiają się kolejne skojarzenia, a wraz z nimi inne emocje. Popkulturowe obrazy mieszają się z osobistymi odniesieniami, konsumpcją, pożądaniem, absurdem i tym, co trudniej jednoznacznie nazwać. To, co miało być tylko przedmiotem, może stać się znakiem albo symbolem. To, co było żartem, może zacząć wzbudzać niepewność. To, co już znamy, może nagle pokazać zupełnie inną twarz. Czy jest to więc świat fantazji? Świat rzeczywisty? A może rodzaj mistyfikacji, czegoś sfabrykowanego? Artystkę interesuje i fascynuje to, co dzieje się pomiędzy tymi możliwościami. Co właściwie wzbudza niepokój? Z czego on się składa? Co mówią do mnie te obrazy, symbole i przedmioty? Czy wzbudzają sympatię, niechęć, odrzucenie, a może nawet wstręt? Czy patrzę na nie z dystansem, czy może już jestem częścią tego świata? Sztuka Sfabrykowana nie jest więc zamkniętym konceptem. Jest procesem ciągłego przetwarzania: obrazów, przedmiotów, skojarzeń, emocji, a przede wszystkim znaczeń. Nie prowadzi do jednej odpowiedzi. Raczej przez kolejne przestrzenie dokłada następne pytania. Być może właśnie z nimi warto stąd wyjść.






